|
|
 |
|
Jeden przedszkolak mówi do drugiego:
- U mnie modlimy się przed każdym posiłkiem.
- U mnie nie. Moja mama bardzo dobrze gotuje.
|
|
|
| |
|
- Jasiu, masz dziś bardzo dobrze odrobione zadanie - mówi nauczycielka:
- Czy jesteś pewien, ze twojemu tacie nikt nie pomagał? |
|
|
| |
|
Zdenerwowana mama do córeczki:
- Wiesz co się dzieje z małymi dziewczynkami,
które nie zjadają wszystkiego z talerza?!
- Wiem, pozostają szczupłe, zostają modelkami
i zarabiają kupę forsy... |
|
|
| |
|
Jasio dostał od cioci z zagranicy niezwykły upominek - aparat do wykrywania kłamstw. Nazajutrz wraca ze szkoły i od progu woła:
- Dostałem piątkę z matmy!
Aparat:
- Piiip!
Mama strofuje synka:
- Nie kłam! Bierz przykład że mnie. Gdy chodziłam do szkoły, miałam same piątki!
Aparat:
- Piiip!
Ojciec dodaje:
- Bo wy macie teraz za dobrze i nie chce się wam uczyć. Gdy ja chodziłem do szkoły...
Aparat:
- Piiip!
|
|
|
| |
|
Na przystanku autobusowym Jasio trąca w nogę starszego pana.
- Czy pan lubi lizaki?
- Nie.
- To proszę go na chwile potrzymać,
bo muszę zawiązać sznurowadło. |
|
|
| |
|
Nauczyciel kazał Jasiowi napisać 100 razy: "Nie będę mówił TY do nauczyciela".
Na drugi dzień Jasio przyniósł zeszyt, w którym to zdanie było napisane 200 razy.
- Dlaczego napisałeś 200 razy? Kazałem tylko 100...
- Żeby ci zrobić przyjemność, bo cię lubię stary!... |
|
|
| |
|
Mamo, to jest Kazio! Przyjrzyj mu się uważnie!
- Dlaczego?
- Bo on się uczy jeszcze gorzej niż ja!
|
|
|
| |
|
Jasio pyta tatę:
- Czy potrafisz podpisał się z zamkniętymi oczami?
- Potrafię.
- To świetnie. Trzeba podpisać się kilka razy w moim dzienniczku.
|
|
|
| |
|
Na przystanku autobusowym pewna pani widzi małego chłopca
strasznie umorusanego i zasmarkanego.
- Chłopcze, czy ty nie masz chusteczki?!
- Mam, ale obcym babom nie pożyczam.
|
|
|
| |
« poprzednia [1][2][3][4]następna »
|
|
|
 |
|
|