|
|
 |
|
W szkole pani nauczycielka pyta Jasia:
- Jasiu kim byś chciał zostać w przyszłości?
- Żyrafą!
- Dlaczego żyrafą?
- Żeby mnie tata nie mógł targać za uszy!
|
|
|
| |
|
Mama tłumaczy Jasiowi:
- Widzisz synku, chcemy sobie kupić nowe auto. Tata przestanie palić papierosy dla oszczędności, ja nie będę sobie kupowała ciuchów. A ty co będziesz robić, żeby oszczędzać?
- Ja ... Ja nie będę chodził do szkoły.
|
|
|
| |
|
Do drzwi Kowalskiego nieśmiało puka sąsiad:
- Czy odrobił pan już zadanie domowe swojego syna Jasia?
- Tak, właśnie skończyłem.
- A da pan odpisać? |
|
|
| |
|
Jasio mówi do mamy:
- Mamo, dzisiaj rano, kiedy jechałem autobusem, tato kazał mi wstać i ustąpić miejsce kobiecie.
- To bardzo ładnie.
- Ale mamo, ja siedziałem na taty kolanach.
|
|
|
| |
|
Pani pyta się Jasia na lekcji:
- Wymień mi znanych Polaków.
A Jasio:
- Boniek, Deyna, Lato, Dudek...
Pani:
- A nic ci nie mówią nazwiska: Sienkiewicz, Mickiewicz, Słowacki?
Jasio:
- Nic mi nie mówią... musieli chyba w III lidze grać.
|
|
|
| |
|
Nauczycielka kazała dzieciom napisać zdanie z wyrazem "ananas". Zosia odczytuje swoje:
- Ananas jest bardzo smacznym owocem. Nauczycielka ją chwali i prosi Pawła. Chłopiec czyta:
- Ananasy uprawia się w ciepłych krajach. Na koniec przychodzi kolej na Jasia:
- Brat kupił wczoraj kiełbasę, zjadł ją sam A Na Nas nawet nie spojrzał. |
|
|
| |
|
Mama pyta Jasia:
- Jasiu. jak widzisz w nowych okularach? Na to Jaś:
- Dobrze tato...
|
|
|
| |
|
- Babciu, jak ci smakował cukierek?
- Bardzo dobry.
- Dziwne! Ania go wypluła, pies go wypluł, a tobie smakował... |
|
|
| |
|
Jaś mówi:
- Tato wiesz jaki pociąg ma największe spóźnienie?
Tata mówi:
- Nie wiem, jaki?
Na to Jaś:
- Ten, który obiecałeś mi na gwiazdkę!
|
|
|
| |
« poprzednia [1][2][3][4]następna »
|
|
|
 |
|
|